Siedemdziesiąt strof wyjaśniających dlaczego zjawiska nie posiadają inherentnej egzystencji


Arja Nagardziuna




Pokłon jest złożony młodzieńczemu Mańdźuśriemu.


  1. “Powstający”, “trwający” i “dezintegrujący”; “istniejący” i “nie-istniejący”; “niższy”, “średni” i “wyższy” nie mają prawdziwej egzystencji. Te pojęcia są używane przez Buddhę zgodnie z powszechnymi konwencjami.


  2. Wszystkie zjawiska muszą mieć albo samodzielną egzystencję, albo nie samodzielną egzystencję. Nie ma takiego zjawiska, które nie było by w tych dwóch kategoriach, ani nie ma takich wyrażeń, które nie mieszczą się w tych dwóch kategoriach. Wszystkie zjawiska, które są przedmiotem tego traktatu, są podobne do nirwany, ponieważ wszystkie zjawiska nie posiadają inherentnej egzystencji [1].


  3. Jaki jest tego powód? Jest tak dlatego, że inherentnej egzystencji wszystkich zjawisk nie znajdzie się w przyczynach, warunkach, nagromadzeniach lub indywidualnościach. W ten sposób wszystkie zjawiska nie posiadają inherentnej egzystencji i są puste.


  4. Niektórzy twierdzą, że rezultat już inherentnie istnieje w naturze swojej przyczyny. Ale wtedy rezultat nie mógł by powstać, gdyż już by istniał. Inni twierdzą, że rezultat inherentnie istnieje, ale nie w naturze swojej przyczyny. W tym przypadku, rezultat nie mógł by powstać, gdyż nie jest w naturze swojej przyczyny. Jeszcze inni twierdzą, że rezultat jednocześnie inherentnie istnieje i nie istnieje w swojej przyczynie. Ale wtedy wyznają sprzeczne poglądy, gdyż obiekt nie może jednocześnie istnieć i nie istnieć. Ponieważ zjawiska nie powstają w sposób inherentny, dlatego też ani nie trwają, ani nie wygasają inherentnie.


  5. Cokolwiek już powstało, nie będzie mogło powstać. Cokolwiek nie powstało, może dopiero powstanie [2]. Albo zjawisko już powstało, albo dopiero powstanie; nie ma innej możliwości poza tymi dwoma [3]. Cokolwiek jest w procesie powstawania, powinno albo już powstać, albo powstanie w przyszłości.


  6. Przyczyna rezultatu, który już istnieje, jest podobna do tego, co nie jest przyczyną. Również w przypadku, gdzie rezultat jeszcze nie istnieje, jego przyczyna będzie podobna do tego, co nie jest przyczyną. Zjawisko powinno być albo istniejące, albo nie-istniejące, ale nie może być jednocześnie istniejące i nie-istniejące, bo jest to sprzeczność. Dlatego nie stosownym jest twierdzić, że jest albo inherentnie istniejąca przyczyna, albo inherentnie istniejący rezultat w trzech czasach [4].


  7. Bez “jednego” nie może być “wielu”, a bez “wielu” nie jest to możliwe, aby nawiązać do “jednego”. Dlatego “jeden” i “wiele” powstają zależnie i takie zjawiska nie posiadają znaku inherentnej egzystencji.


  8. Rezultatem dwunastu ogniw zależnego pochodzenia jest cierpienie. Ponieważ dwanaście ogniw i cierpienie nie powstają niezależnie od siebie, nie istnieją inherentnie. Co więcej, jest to nie do przyjęcia, aby twierdzić, że dwanaście ogniw opiera się na jednym momencie umysłu, albo na następujących po sobie momentach umysłu, jako że takie momenty powstają zależnie i nie istnieją inherentnie.


  9. Ponieważ zanieczyszczone rzeczy powstają w zależności od siebie, to: (I.) ani nie istnieją w sposób inherentny, jako zjawiska trwałe, ani nie istnieją w sposób inherentny, jako zjawiska nie trwałe; (II.) ani jako zjawiska posiadające własną naturę, ani jako nie posiadające własnej natury; (III.) ani jako czyste, ani jako nie czyste; (IV.) ani jako błogie, ani jako cierpiące. To w ten sposób te cztery zniekształcenia nie istnieją, jako właściwości zjawisk, ale raczej są [jedynie] imputowane tym zjawiskom [5].


  10. Nie ma czterech zniekształceń, które istnieją inherentnie, a zatem nie może być [inherentnej] ignorancji, która z nich [inherentnie] powstaje. Ponieważ ta ignorancja nie istnieje inherentnie, nie może być przyczyną powstawania formacji karmicznych, co oznacza, że formacje karmiczne nie powstaną, ani nie powstanie też reszta dwunastu ogniw.


  11. Ignorancja z pochodzenia nie może być przyczyną, chyba że polegając na formacjach karmicznych. Również formacje karmiczne nie mogą powstać, chyba że polegając na swojej przyczynie, którą jest ignorancja. Ponieważ ignorancja i formacje karmiczne są wzajemnie powiązane, jako przyczyna i skutek, to ktoś, kto posiada poprawną wiedzę, zna je jako istniejące nie inherentnie.


  12. Z osobna, żadne z dwunastu ogniw nie może powstać samodzielnie [istnieć inherentnie], ale musi zależeć od pozostałych ogniw. Zatem w jaki sposób jedno ogniwo może być przyczyną następnego? Ponadto, ponieważ jedno ogniwo jest z pochodzenia przyczyną, polegając na reszcie ogniw, zatem jak może działać, jako warunek dla pochodzenia rezultatów, jakimi są inne ogniwa?


  13. Ojciec nie jest synem, a syn nie jest ojcem. Istnieją oni w sposób wzajemnie zależny, ale nie mogą powstać równocześnie. Podobnie jest z dwunastoma ogniwami zależnego pochodzenia.


  14. Tak, jak we śnie, szczęście i cierpienie zależą od obiektów ze snu, a po przebudzeniu staje się jasne, że te obiekty nie istnieją, podobnie powinniśmy rozumieć, że jakiekolwiek zjawisko, które powstaje w zależności od innego zależnego zjawiska, nie istnieje w taki sposób, w jaki nam się wydaje istnieć.


  15. Waibhasika: Jeżeli twierdzisz, że zjawiska nie istnieją inherentnie, wtedy twierdzisz, że one w ogóle nie istnieją. Zatem jak mógłbyś wprowadzić takie rozróżnienia, jak “niższy”, “średni” i “wyższy” lub rozróżniać istoty w sześciu sferach istnienia? Jak więc możesz twierdzić, że manifestowanie się rezultatu powstaje z przyczyn?


  16. Odpowiedź: Gdy Ty twierdzisz, że zjawiska istnieją inherentnie, wtedy twierdzisz, że nie powstają one zależnie od przyczyn i warunków, a to oznacza, że nie istnieją. Jeżeli istnienie zjawisk nie zależało by od przyczyn i warunków, to powinny one istnieć niezależnie [od niczego] cały czas. Z tego wynika, że nie mogą istnieć inherentnie ani zjawiska funkcjonujące, które powstają z przyczyn i warunków, ani zjawiska nie funkcjonujące, które nie powstają z przyczyn i warunków, ani nie istnieje jakiś trzeci sposób, w który zjawiska mogły by istnieć.


  17. Przeciwnik: Jeżeli zjawiska nie istnieją inherentnie, to jak możesz używać pojęć odnoszących się do ich własnych cech lub do ich cech w ich związkach z innymi zjawiskami lub do zjawisk nie funkcjonujących? Odpowiedź: Chociaż zjawiskom brakuje inherentnej egzystencji, w dalszym ciągu możemy używać takich pojęć, jak “własne cechy”, “inne cechy” i “zjawiska nie funkcjonujące”, dlatego, że chociaż są one nie do znalezienia przy użyciu rozumowania analitycznego [6], to jednak, tak jak obiekty ze snu, wydają się one istnieć z punktu widzenia zwykłej, codziennej percepcji. Sposób w jaki one istnieją i sposób w jaki wydają się nam one istnieć są różne, a ten konwencjonalny sposób w jaki wydają się nam istnieć jest nazywany zniekształconym lub błędnym.


  18. Hinajanista: Jeżeli zjawiskom brakuje inherentnej egzystencji, to znaczy, że całkowicie nie istnieją, tak jak rogi na głowie królika i wtedy nie wydarzy się ani ich powstawanie, ani ich wygasanie. Skoro Buddha mówił o powstawaniu i wygasaniu, to muszą one istnieć, więc jak rzeczy mogą być pozbawione inherentnej egzystencji?


  19. Odpowiedź: Obiekt nie może równocześnie powstać, jako zjawisko funkcjonujące i wygasnąć, jako zjawisko nie funkcjonujące. Jeżeli zjawisko nie funkcjonujące nie istnieje, to zjawisko funkcjonujące nie może istnieć, ponieważ obiekt nie może powstać i trwać, jako zjawisko funkcjonujące bez polegania na swoim wygaśnięciu będącym zjawiskiem nie funkcjonującym, gdyż w przeciwnym razie istniał by on cały czas. Jeżeli zjawisko nie funkcjonujące, które jest inne niż zjawisko funkcjonujące, nie istnieje, to jest to niemożliwe, aby zjawisko funkcjonujące istniało.


  20. Jeżeli nie ma powstawania i trwania, które są zjawiskami funkcjonującymi, to nie może być dezintegracji lub wygasania, które są zjawiskami nie funkcjonującymi, więc były by one całkowicie nie istniejące. Jeżeli zjawisko miało by istnieć inherentnie, to musiało by powstać ze swojej własnej natury, albo z jakiejś innej natury. Jednakże nie może ono powstać ze swojej własnej natury, a ponieważ zjawisko nie może mieć innej natury niż swoja przyczyna, więc nie może powstać z jakiejś innej natury posiadającej inherentną egzystencję. Z tego powodu, zjawisko funkcjonujące nie może istnieć inherentnie. A ponieważ zjawisko funkcjonujące nie może istnieć inherentnie, więc zjawisko nie funkcjonujące nie może istnieć inherentnie.


  21. Jeżeli zjawisko miało by istnieć inherentnie, to było by trwałe [pogląd eternalistyczny]. Jeżeli zjawisko miało by zdezintegrować się całkowicie, to wtedy musielibyśmy zaakceptować pogląd nihilistyczny. Jeżeli zjawisko miało by istnieć inherentnie, to albo istniało by w sposób całkowicie trwały, albo przeszło całkowitą dezintegrację. To zjawisko nie mogło by wydarzyć się w inny sposób niż te dwa. Dlatego nie powinno się twierdzić, że zjawiska istnieją inherentnie.


  22. Przeciwnik: Z powodu ciągłości nie musimy obawiać się tych dwóch ekstremalnych poglądów. Działając jako przyczyna innego zjawiska przyczynowego, to wcześniejsze zjawisko przyczynowe przestaje istnieć. Odpowiedź: Jak zostało to wyjaśnione wcześniej, przyczyna i skutek, tak jak zjawisko funkcjonujące i zjawisko nie funkcjonujące, nie może powstać posiadając inherentną egzystencję, ani równocześnie, ani sekwencyjnie. Według Ciebie, z tego, że zjawiska nie istnieją inherentnie wynika, że w ogóle nie istnieją, a wtedy nie możesz postulować ani ich ciągłości, ani momentów między nimi. Dlatego w Twojej propozycji pozostaje problem dwóch ekstremalnych poglądów.


  23. Przeciwnik: Gdy Buddha wyjaśniał ścieżkę do wyzwolenia, mówił o powstawaniu i dezintegracji, więc muszą posiadać prawdziwą egzystencję. Odpowiedź: To prawda, że Buddha mówił o powstawaniu i dezintegracji, ale są one pozbawione inherentnej egzystencji. Dlatego sposób w jaki wydają się istnieć i sposób w jaki istnieją są różne; sposób w jaki jawią się światu jest zwodniczy.


  24. Przeciwnik: Jeżeli powstawanie i dezintegracja nie istnieją, to cierpienie nie może istnieć, więc jakie to wygaśnięcie przyniesie nam nirwanę? Ale ponieważ nirwana może być osiągnięta, oznacza to, że cierpienie istnieje inherentnie, a zatem istnieje inherentne powstawanie i inherentna dezintegracja. Odpowiedź: Nirwana odnosi się do tego stanu, gdy cierpienie nie powstaje inherentnie i nie wygasa inherentnie. Czy nie nazywamy tego stanu “naturalnie trwającą nirwaną”? Dlatego powstawanie i dezintegracja nie istnieją inherentnie.


  25. Zaakceptowałeś, że zanik kontynuacji cierpienia jest nirwaną, a zatem wyznajesz nihilistyczne poglądy. Jeżeli zmodyfikujesz swoje poglądy i stwierdzisz, że nirwana jest stanem, gdy cierpienie istnieje inherentnie i nie zostało wygaszone, to akceptujesz trwałe cierpienie, które zawiera nawet stan nirwany, co jest poglądem eternalistycznym. Dlatego ani nie możesz twierdzić, że nirwana odnosi się do stanu, gdzie cierpienie jest zjawiskiem nie funkcjonującym, które zostało wygaszone, ani nie możesz twierdzić, że nirwana odnosi się do stanu, gdzie cierpienie jest zjawiskiem funkcjonującym, które nie zostało wygaszone. Dlatego nirwana odnosi się do tego stanu, gdy cierpienie nie powstaje inherentnie i nie wygasa inherentnie.


  26. Jeżeli proponujesz wygasanie nie będące zjawiskiem funkcjonującym, to proponujesz wygasanie, które nie zależy od zjawiska funkcjonującego, które istnieje inherentnie i trwale. Ponieważ obaliliśmy możliwość inherentnej egzystencji zjawiska funkcjonującego, jak również inherentnej egzystencji zjawiska nie funkcjonującego, które zależało by od zjawiska funkcjonującego, zatem w tym przypadku wygasanie nie może istnieć niezależnie, a zatem nie może istnieć inherentnie lub permanentnie.


  27. Bez polegania na zdefiniowanym nie można ustanowić definicji, a bez rozważenia definicji nie można ustanowić zdefiniowanego. Jako że zależą one od siebie, nie powstały samodzielnie, dlatego to zdefiniowane i jego definicja nie posiadają inherentnej egzystencji, ani nie istnieją inherentnie we wzajemnie zależny sposób, więc żadnego z nich nie można użyć do ustanowienia inherentnej egzystencji drugiego.


  28. Podążając drogą powyższych argumentów logicznych, wyjaśniających wzajemnie zależne pochodzenie, nie możemy użyć przyczyny danego rezultatu, aby udowodnić, że rezultat istnieje inherentnie, ponieważ pochodzenie przyczyny tego rezultatu polega na rezultacie i w ten sposób nie posiada inherentnej egzystencji. To samo rozumowanie stosuje się do wszystkich par, takich jak uczucie i ten kto czuje lub widzenie i ten kto widzi i tak dalej. Biorąc to za przykład powinniśmy zrozumieć to, jak wszystkie takie pary nie posiadają inherentnej egzystencji, gdyż powstają we wzajemnej zależności.


  29. Czas nie istnieje inherentnie, ponieważ trzy zakresy czasu [7] nie utrzymują ciągłości samodzielnie, a zależą od siebie. Jeżeli trzy zakresy czasu miały by posiadać inherentną egzystencję we wzajemnie zależny sposób, to nie można było by ich rozróżnić. A ponieważ możemy je rozróżnić, więc czas nie istnieje inherentnie. Ponieważ czas nie istnieje inherentnie, to funkcjonalna podstawa, której imputujemy trzy zakresy czasu nie może istnieć inherentnie, dlatego trzy zakresy czasu nie istnieją inherentnie i są jedynie imputowanymi koncepcjami.


  30. Podążając drogą powyższego rozumowania, trzy charakterystyki złożonego zjawiska, powstawanie, trwanie i wygasanie, są nawet dla Ciebie nie do znalezienia przy zastosowaniu ostatecznej analizy. Wtedy zjawisko funkcjonujące, charakteryzujące się tymi trzema atrybutami, jest również nie do znalezienia, a w tym przypadku funkcjonalna podstawa złożonego zjawiska staje się nie do znalezienia. Skoro złożone zjawisko nie może istnieć inherentnie, to jak nie złożone zjawisko, które zależy od złożonego zjawiska, mogło by w najmniejszym stopniu istnieć inherentnie?


  31. Czy w momencie jego całkowitej dezintegracji, dezintegruje się zjawisko, które już się zdezintegrowało, czy dezintegruje się zjawisko, które jeszcze się nie zdezintegrowało? W pierwszym przypadku, proces dezintegracji jest zakończony, zatem nie można tego zaakceptować. W drugim przypadku, jest ono wolne od funkcji dezintegracji, zatem nie można tego zaakceptować. To samo stosuje się do trwania i powstawania. Jeżeli zjawisko miało by trwać w momencie, gdy już przetrwało, wtedy proces trwania byłby zakończony i nie można by powiedzieć, że zjawisko trwa w tym momencie. A zjawiska, które nie przetrwało, nie można zaakceptować, jako trwającego w tym momencie, ponieważ jest ono wolne od funkcji trwania. Jeżeli zjawisko miało by powstać w momencie powstawania, który już powstał, wtedy proces powstawania byłby zakończony, zatem nie można tego zaakceptować. A jeżeli zjawisko miało by powstać w tym momencie, który jeszcze nie powstał, to ten przypadek jest nie do zaakceptowania, bo to nie istnieje.


  32. Jeżeli zbadamy złożone zjawiska i nie złożone zjawiska, to nie odkryjemy, że są one jednostkowe, gdyż wtedy nie moglibyśmy rozróżniać między tymi dwoma typami zjawisk, jak również nie odkryjemy, że są one mnogie, ponieważ wtedy nie było by między nimi zupełnie żadnego związku. Jeżeli twierdzi się, że złożone zjawisko istnieje [inherentnie], to nie może ono powstać, bo już istnieje, a jeżeli twierdzi się, że nie istnieje, to nie może ono powstać, bo nie istnieje. Jeżeli twierdzi się, że ono jednocześnie istnieje i nie istnieje, to nie jest to możliwe, gdyż taki stan jest sprzecznością. Każdy typ zjawiska spełnia to kryterium nie inherentnej egzystencji.


  33. Przeciwnik: Buddha nauczał, że istnieje ciągłość w nurcie działań. Podobnie, nauczał on o naturze działań i ich rezultatach. Nauczał również, że rezultaty działań wykonanych przez indywidualną czującą istotę muszą zostać przez nią doświadczone oraz że jakiekolwiek działania zostaną wykonane, na pewno przyniosą one swoje rezultaty. Z tych czterech powodów wynika, że działania posiadają inherentną egzystencję.


  34. Odpowiedź: Buddha nauczał, że działania nie istnieją inherentnie i dlatego nie mogą powstawać inherentnie. Chociaż działania nie istnieją inherentnie, nie będą stracone i jest to pewne, że przyniosą one swoje rezultaty. Z tych działań powstaje świadomość, nazwa i forma oraz reszta ogniw zależnego pochodzenia. Koncepcja jaźni zostaje utworzona przez skupienie się na osobie, która jest jedynie imputowana tym zależnym ogniwom. Koncepcja jaźni powstaje również z percepcji, która bierze sobie niewłaściwe obiekty i przecenia je.


  35. Jeżeli działania miały by istnieć inherentnie, wtedy nie były by nie trwałe, ale miały by naturę trwałości, a wtedy ciało, które jest rezultatem pochodzącym z tych działań, również byłoby trwałe. Jeżeli działania miały by być trwałe, to nie byłyby w stanie zaowocować cierpieniem, które z nich dojrzewa. Jeżeli działania byłyby nie zmienne, to miały by naturę trwałości i wtedy miały by samoistną naturę. Ale wtedy Buddha nie nauczał by o braku samoistnej natury.


  36. Jeżeli działania miały by istnieć w momencie warunków, te działania nie mogły by powstać z tych warunków. A jeżeli warunki nie mają potencjału do tego, aby powstały z nich działania, to działania nie mogą powstać z warunków, ponieważ te warunki są podobne do nie-warunków. Ponieważ działania, nawet nieznacznie, nie mogą powstać z nie-warunków, dlatego wszystkie złożone zjawiska są podobne do iluzji, miasta gandharwów oraz do mirażu i z tego względu brak im inherentnej egzystencji.


  37. Działania są powodowane urojeniami. Nasze ciało powstaje z natury urojeń i działań. Ponieważ przyczyną ciała są działania, a działania pochodzą z urojeń, tak więc tym trzem brakuje inherentnej egzystencji.


  38. Gdy działaniom brakuje inherentnej egzystencji, nie będzie osoby do wykonywania działań. Ponieważ działania i osoby nie istnieją, rezultaty nie istnieją. Gdy nie ma rezultatów, nie będzie osoby do doświadczenia tych rezultatów w sposób fizyczny i mentalny. Z tego powodu, te działania nie istnieją inherentnie, więc wszystkim zjawiskom brakuje inherentnej egzystencji.


  39. Gdy ktoś rozumie to, jak działania pozbawione są inherentnej egzystencji, wtedy zobaczy takość działań. Gdy ktoś zobaczył takość [8], wtedy wyeliminował ignorancję. A gdy nie ma ignorancji, wtedy działania powodowane ignorancją nie mogą powstać w takiej osobie, jak też rezultaty działań, takie jak świadomość i tak dalej aż do starzenia się i śmierci, nie będą doświadczone przez tę osobę. Gdy [samsaryczna] świadomość przestaje istnieć, zależne ogniwo starzenia się i śmierci nie może się wydarzyć i w ten sposób osoba ta osiągnie stan wyzwolenia, wolny od starzenia się i śmierci [i wszelkiego innego cierpienia].


  40. Dzięki swoim cudownym mocom, Buddha wyemitował emanację [osoby], a ta emanacja wyemitowała kolejną emanację [osoby]. Jako że emanacja wyemitowana przez Buddhę nie istnieje inherentnie, trudno byłoby uznać za konieczne dodanie, że emanacja wyemitowana przez emanację również nie istnieje inherentnie.


  41. Gdy mówimy, że te dwie emanacje nie istnieją inherentnie, nie oznacza to, że one całkowicie nie istnieją, ale raczej że one obie, tak jak działania i ten, kto je wykonuje, istnieją jedynie dzięki [imputowanym] pojęciom, ponieważ są odizolowane od natury inherentnej egzystencji. One istnieją, ale jedynie jako imputowane myślami w zwodniczy sposób [9].


  42. Mówi się, że osoba, która wykonuje działania, jest podobna do emanacji wyemitowanej przez Buddhę [emanacji, która jest przekonana, że jest autentyczną, autonomiczną osobą, którą w rzeczywistości nie jest], ponieważ ta osoba działa pod wpływem swojej ignorancji i mówi się, że jej działania są podobne do emanacji wyemitowanej przez emanację. Wszystko to nie istnieje inherentnie, a istnieje zaledwie jako [zwodnicze] myślowe imputacje opierające się jedynie na pojęciach i koncepcjach.


  43. Jeżeli działania miały by mieć naturę inherentnej egzystencji, to były by trwałe. Ale jeżeli działania były by trwałe, to nie zależały by od osoby i gdyby nie było osoby do wykonywania działań, to nie było by działań. W tym przypadku, nirwana, która jest stanem wygaśnięcia urojeń i działań, nie mogła by być osiągnięta. Jeżeli działania nie istniały by jedynie jako myślowe imputacje pojęć i koncepcji, to ich dojrzewające rezultaty, takie jak szczęście i cierpienie, nie mogły by powstać.


  44. Cokolwiek jest powiedziane przez Buddhę, opiera się na myśli o dwóch prawdach [10], jest trudne do zrozumienia i wymaga interpretacji w świetle tych dwóch prawd. Gdy Buddha mówi “istnienie”, to jego myślą przewodnią jest prawda o konwencjonalnym istnieniu, a gdy mówi “nie-istnienie”, to jego myślą przewodnią jest wtedy prawda ostateczna o braku inherentnej egzystencji. A gdy Buddha mówi “istnienie-i-nie-istnienie”, to jego myślą przewodnią jest [unia prawdy konwencjonalnej i prawdy ostatecznej] “konwencjonalne istnienie i nie inherentne istnienie”, jedynie jako obiekty badań.


  45. Ani inherentnie istniejąca forma, mająca naturę elementów, nie powstaje z elementów, ani nie powstaje z siebie, ani nie powstaje z czegokolwiek innego. Dlatego inherentnie istniejąca forma nie istnieje.


  46. Forma nie może mieć poczwórnej natury elementów, ponieważ jeżeli forma miała by cztery elementy, to była by poczwórna, a cztery elementy nie mogą mieć jednostkowej formy, bo gdyby tak miało być, to zamiast czterech były by one jednym, jak forma. Zatem, jak forma mogłaby powstać z czterech wielkich elementów, jako swojej przyczyny?


  47. Forma nie jest pojmowana [doświadczana], jako istniejąca inherentnie, dlatego nie istnieje inherentnie. Jeżeli powiedziano by, że umysł rozumie formę, jako istniejącą inherentnie, gdyż tak jej doświadcza, to należy zauważyć, że taki umysł nie istnieje inherentnie, ponieważ powstał z przyczyn i warunków, więc nie może być użyty, jako argument w dowodzeniu inherentnej egzystencji formy.


  48. [Przeciwnik:] Jeżeli umysł doświadczy inherentnie istniejącej formy, to umysł doświadczy swojej własnej natury. [Odpowiedź:] Taki umysł powstał z przyczyn i warunków, więc jest czymś, co powstało zależnie i nie posiada inherentnej egzystencji. W ten sam sposób forma nie istnieje prawdziwie, więc jak ten umysł mógł by doświadczać inherentnie istniejącej formy?


  49. Ten rodzaj formy, który powstał, ale nie przestał istnieć, a który opisałem powyżej, nie jest doświadczany przez żaden moment umysłu w teraźniejszości. Jak w takim razie taki umysł mógł by doświadczyć form z przeszłości i przyszłości?


  50. Kolor i kształt nigdy nie istnieją, jako dwie różne rzeczy. Jeżeli miało by tak być, to umysł mógł by doświadczyć kształtu bez koloru lub koloru bez kształtu. Ponieważ kolor i kształt nie istnieją, jako dwie różne rzeczy, dlatego nie istnieje taki umysł, który doświadcza kształtu bez koloru lub koloru bez kształtu. W powszechnej opinii, forma jest rozumiana, jako coś jednostkowego, więc jeżeli kolor i kształt formy miały by istnieć, jako dwie różne rzeczy, to wtedy w powszechnym odczuciu forma wydawała by się być czymś podwójnym zamiast pojedynczym.


  51. Oko nie posiada świadomości, ponieważ oko jest formą, a świadomość wizualna jest bezforemna, a to, co nie posiada formy, nie może przylegać do formy. W ten sam sposób, postrzegana forma nie posiada świadomości wizualnej, ani nie ma jej między okiem a formą. Ponieważ świadomość wizualna powstaje w zależności od oka i formy, to jeżeli jest doświadczana, jako istniejąca inherentnie, to jest to błędna koncepcja.


  52. Oko nie widzi samo siebie, jak więc miało by widzieć formy? Dlatego oko i formy nie istnieją samodzielnie. W ten sam sposób powinno być rozumiane funkcjonowanie pozostałych narządów zmysłów.


  53. Oko jest pozbawione swojej własnej samodzielnej natury. Nie posiada ono również obcej samodzielnej natury. W ten sam sposób forma jest pozbawiona swojej własnej i obcej samodzielnej natury. Tak samo jest z pozostałymi narządami zmysłów.


  54. Gdy jakieś z sześciu wewnętrznych wejść powstaje równocześnie z kontaktem, w tym momencie pozostałe wejścia będą pozbawione natury kontaktu. Te pozostałe wejścia pozbawione natury kontaktu nie zależą od natury kontaktu. To, co nie jest pozbawione natury kontaktu, nie będzie zależało od tego, co jest pozbawione natury kontaktu.


  55. Oko, świadomość wizualna i jej obiekt powstają i natychmiast dezintegrują się, więc nie mogą istnieć, jako przebywające w swoich naturach, także te trzy nie mogą się gromadzić. Gdy te trzy nie mogą się gromadzić, kontakt nie może istnieć, a gdy kontakt nie może istnieć, to nie mogą istnieć odczucia.


  56. Świadomość powstaje w zależności od wewnętrznych i zewnętrznych wejść. Ponieważ świadomość powstaje w zależności od tych wejść, więc jest podobna do mirażu i iluzji, którym brakuje inherentnej egzystencji.


  57. Świadomość nie może powstać bez zaangażowania się w swój obiekt, więc zależy od obiektu wiedzy. Obiekt wiedzy nie może powstać bez polegania na świadomości, która go doświadcza. Dlatego, że istnieją we wzajemnie zależny sposób, brakuje im inherentnej egzystencji. Obiekt wiedzy i doświadczenie tego obiektu nie istnieją inherentnie, dlatego osoba, która doświadcza tego obiektu nie istnieje inherentnie.


  58. Buddha nie widział żadnej esencji w inherentnie istniejących złożonych zjawiskach, dlatego powiedział, że wszystkie złożone zjawiska są nie trwałe, a zatem są pozbawione inherentnej egzystencji. Ponieważ powiedział, że wszystkie złożone zjawiska są nie trwałe, zatem jak mogły by one istnieć inherentnie posiadając naturę zjawisk trwałych? Jeżeli zjawiska miały by istnieć inherentnie, to powinny być albo trwałe albo nie trwałe, więc jak mogły by istnieć zjawiska, które są jednocześnie trwałe i nie trwałe?


  59. Przez mentalne nakładanie [imputowanie] rozwijamy w sobie trzy wypaczone uprzedzenia wobec przyjemnych, odpychających i neutralnych obiektów, które odpowiednio powodują przywiązanie, niechęć [nienawiść] i obojętność. Ponieważ przywiązanie, niechęć i obojętność powstają w zależności od tych warunków, ich esencjonalna natura jest pozbawiona inherentnej egzystencji.


  60. Atrakcyjny obiekt nie istnieje inherentnie, jako atrakcyjny z tego powodu, że jakieś osoby rozwijają w sobie przywiązanie wobec niego. Inne osoby rozwijają w sobie niechęć wobec niego, a jeszcze inne są wobec niego neutralne. Dlatego takie cechy obiektu są jedynie wytworem uprzedzeń, a te uprzedzenia również nie istnieją inherentnie, ponieważ pochodzą z mentalnego nakładania [imputowania].


  61. Czymkolwiek może być obiekt badania, nie istnieje on inherentnie. Skoro ten obiekt badania nie istnieje inherentnie, to jak może świadomość tego nie inherentnie istniejącego obiektu istnieć inherentnie? Ponieważ obiekt badania i świadomość tego obiektu powstają z przyczyn i warunków, dlatego nie istnieją inherentnie.


  62. Umysł, który bezpośrednio urzeczywistnia pustkę [w medytacji], jest nie mylącym się umysłem, który eliminuje ignorancję powstającą z czterech negatywnych uprzedzeń. Bez tej ignorancji formacje karmiczne nie powstaną, ani też nie powstaną pozostałe ogniwa zależnego pochodzenia.


  63. Cokolwiek, co powstaje w zależności od jakichkolwiek przyczyn, nie powstanie bez tych przyczyn. Zatem, rzeczy funkcjonujące w formie zjawisk wyprodukowanych oraz rzeczy nie funkcjonujące w formie zjawisk nie wyprodukowanych są pozbawione inherentnej egzystencji, co jest stanem naturalnej nirwany [11].


  64. Nauczyciel, Buddha, powiedział, że koncepcja prawdziwego [inherentnego] istnienia rzeczy funkcjonujących, które powstają z przyczyn i warunków, jest ignorancją. Z tej ignorancji powstaje dwanaście ogniw zależnego pochodzenia.


  65. Zrozumienie nie inherentnego istnienia wszystkich zjawisk oznacza widzenie rzeczywistości, które eliminuje ignorancję dotyczącą natury wszystkiego, co istnieje. To w rezultacie daje wygaśnięcie ignoranckiego mentalnego chwytania rzekomej prawdziwej egzystencji. Z tego pochodzi wygaśnięcie dwunastu ogniw zależnego pochodzenia.


  66. Wyprodukowane zjawiska są podobne do wioski gandharwów, do iluzji, do siatki z włosów w oczach, do piany, bąbli, emanacji, marzeń sennych i do okręgu, który powstaje z wirującego punktu światła.


  67. Nie ma nic, co istnieje inherentnie. W tym sensie nawet rzeczy nie funkcjonujące nie istnieją. Dlatego rzeczy funkcjonujące, które powstają z przyczyn i warunków, jak również rzeczy nie funkcjonujące, są puste, czyli nie posiadające inherentnej egzystencji.


  68. Ponieważ wszystkie rzeczy są puste, czyli pozbawione inherentnej egzystencji, niezrównany Tathagata pokazał, że samo zależne pochodzenie również nie istnieje inherentnie i że jego pusta natura jest naturą wszystkiego, co istnieje.


  69. Ostateczna natura jest zawarta w granicach nie inherentnej egzystencji danej rzeczy. Z tego powodu, Buddha, Wielki Ujarzmiający, imputował wiele pojęć na podobieństwo tego, w jaki sposób jest to powszechnie robione.


  70. To, co powszechnie jawi się w sposób konwencjonalny, wydaje się być pozbawione dezintegracji, ale Buddha nigdy nie wskazał na nic, co posiadało by prawdziwą egzystencję. Ci, którzy nie rozumieją tego, co Tathagata wyjaśnił, że wszystko, co istnieje, istnieje jedynie konwencjonalnie, a jednocześnie jest puste, bo nie posiada znaku prawdziwej egzystencji, są przerażeni tymi naukami.


  71. Jest to powszechnie znane: “to powstaje w zależności od tamtego”. Buddha tego nie neguje. Ale cokolwiek powstaje zależnie, to nie istnieje inherentnie, więc jak w takim razie ta sama nie inherentna egzystencja mogła by istnieć inherentnie? Faktycznie, ta nie inherentna egzystencja definitywnie nie może istnieć inherentnie!


  72. Ci którzy pokładają wiarę w te nauki o pustce, podejmą wysiłki, aby ją zrozumieć przy pomocy różnych sposobów rozumowania. Cokolwiek udało im się zrozumieć na jej temat w sensie nie inherentnej egzystencji, wyjaśnią to innym, co pomoże innym w osiągnięciu nirwany poprzez zaprzestanie mentalnego chwytania rzekomego inherentnego istnienia zarówno cyklicznej egzystencji [samsary], jak i nie cyklicznej egzystencji [nirwany].


  73. Dzięki widzeniu, że te wewnętrzne i zewnętrzne zjawiska powstają z przyczyn i warunków, osoby te wyeliminują całą sieć błędnych poglądów. Eliminując błędne poglądy, jednocześnie porzucą przywiązanie, obojętność i nienawiść i w ten sposób osiągną nirwanę nie splamioną błędnymi poglądami.


KOLOFON

Te „Siedemdziesiąt strof wyjaśniających to, jak zjawiska nie posiadają inherentnej egzystencji” zostały napisane przez Nauczyciela, arję Nagardziunę i skompilowane przez nieznanego edytora, który wykorzystał lepsze słownictwo i znaczenia z przekładów tłumaczy: Gzhon nu mczog, Gnjan dharma grags oraz Khu. Na angielski przełożył dr Dawid Ross Komito i czcigodny gesze Tenzin Dordźe.



PRZYPISY

  1. Inherentna egzystencja, prawdziwa egzystencja, samoistna egzystencja, inherentne istnienie, prawdziwe istnienie, samodzielne istnienie. Z angielskiego – inherentny: trwały, esencjalny, wewnętrzny, fundamentalny, elementarny – zobacz ang.: inherent.

    Często wyraża się ten fakt, jako: „Zjawiska nie posiadają inherentnej egzystencji.” ; „Zjawiska są pozbawione inherentnej egzystencji.” ; „Zjawiskom brakuje inherentnej egzystencji.” Można by odnieść błędne wrażenie, że coś lub ktoś pozbawił te zjawiska ich inherentnej egzystencji, którą wcześniej posiadały i teraz brakuje im tego, co wcześniej miały. Chodzi o to, że wszystkie zjawiska bez wyjątku nigdy nie posiadały swojej inherentnej egzystencji, nigdy nie istniały inherentnie i nigdy nie będą. Jest to po prostu nie możliwe. Jednak większość istot odnosi właśnie takie błędne wrażenie, a wynika to z głęboko zakorzenionej w umyśle ignorancji, która najpierw zniekształca nasze bezpośrednie (nie intelektualne) doświadczenia percepcji rzeczywistości, a następnie błędnie je interpretuje intelektualnie. Celem arji Nagardziuny jest najpierw pomóc nam zrozumieć na czym polega nasze błędne intelektualne zrozumienie natury egzystencji zjawisk (wszystkiego, co istnieje) i jak należy poprawnie intelektualnie rozumieć ich naturę i egzystencję, sposób w jaki istnieją, aby potem, stosując odpowiednie metody medytacji, bezpośrednio urzeczywistnić prawdziwą naturę rzeczywistości i w ten sposób naprawić funkcjonowanie procesów percepcji naszego umysłu, oczyszczając go z głęboko zakorzenionej ignorancji, która wypacza te procesy, powodując, że nasze doświadczenie rzeczywistości (nasze życie) jest zawsze nacechowane mniej lub bardziej subtelnym cierpieniem. Ta nasza fundamentalnie wypaczona egzystencja nazywana jest samsarą.

  2. Chodzi tu o sens całego tego zdania: „Cokolwiek nie powstało, może dopiero powstanie.” Aby lepiej zrozumieć sens, rozważmy alternatywny jego przekład: „Cokolwiek nie powstało, nie powstanie.” Na wstępie należy podkreślić, że arja Nagardziuna nie jest autorem łatwym do czytania. Wynika to nie tylko z faktu, że głównie pisze on na bardzo trudne filozoficznie tematy, ale również dlatego, że zwykle pisze on w sposób ekstremalnie skrótowy, który wymaga od czytelnika dobrej znajomości tematu, zwykle trudnego tematu, aby wydobyć właściwe znaczenie. Często arja Nagardziuna nie podaje niczego czytelnikowi na przysłowiowej tacy, gdyż stara się zmusić go do myślenia, do głębszych filozoficznych refleksji, do dyskusji i debaty, do wyciągania własnych wniosków, zamiast karmić go jedynie słuszną Prawdą Objawioną. Dobrym przykładem jest właśnie to zdanie. Alternatywny przekład jest pozornie błędem logicznym. Dlaczego arja Nagardziuna chciałby twierdzić, że cokolwiek nie powstało, nie powstanie? Dla ułatwienia dodam, że zdanie to odnosi się głównie do sytuacji, w których nie bez powodu oczekujemy na konkretny rezultat. Dlatego lepszym przekładem tego zdania jest: „Cokolwiek nie powstało, może dopiero powstanie.” Nie sprawia to wrażenia głębokiej filozoficznej mądrości, prawda? O co więc może chodzić arji Nagardziunie? Rozważmy następujący przykład. Jeżeli zasialiśmy ziarna na polu, to w tym celu, aby zebrać obfite żniwo. Nie obsiewamy pracowicie pola na próżno, dlatego, że dobrze wiemy, iż nic tam nie wyrośnie. Aby coś wyrosło, potrzeba czasu. Zaraz po zasianiu, nic jeszcze nie powstało (wyrosło). Czy z tego oczywistego faktu wynika, że coś koniecznie wyrośnie? Takie są tylko nasze nadzieje! Istnieje wiele scenariuszy, ale wystarczy zauważyć, że nie wszystkie ziarna są zdrowe (płodne). Żniwo jest sumą pojedynczych kłosów. Z tego, że właśnie zasiane ziarno jeszcze nie wykiełkowało, logicznie nie wynika, że koniecznie jeszcze musi wykiełkować. Filozofia nie opiera się na naszych nadziejach, a na logice. Obecny brak rezultatu (brak kiełkującego ziarna, przy jednoczesnej jego obecności po zasianiu) nie może, wbrew pozorom, stanowić filozoficznego/logicznego argumentu do wnioskowania. Teraz arja Nagardziuna może to uogólnić i stwierdzić, że z tego, iż nic konkretnego obecnie jeszcze nie powstało (brak jakichkolwiek ogólnie rozumianych rezultatów w chwili obecnej) nie może stanowić filozoficznego/logicznego argumentu do wnioskowania, że coś konkretnego musi koniecznie jeszcze powstać. Nie należy mieszać filozofii z naszymi nie pozbawionymi racji oczekiwaniami na podstawie naszych słusznych obserwacji z przeszłości. Arja Nagardziuna zwraca naszą uwagę na istotny fakt, że obecny brak rezultatów nie jest przyczyną sprawczą, z której koniecznie powstaną przyszłe rezultaty. Brak rezultatów nie jest przyczyną! Na tym nie koniec. Jest to jedynie punktem wyjścia do dalszych rozważań. Będzie to później miało swoje poważne filozoficzne konsekwencje. W tym właśnie sensie arja Nagardziuna stwierdził z charakterystyczną dla siebie tajemniczością (i przekornością!): „Cokolwiek nie powstało, nie powstanie.” Witamy w świecie filozoficznych tekstów arji Nagardziuny!

  3. Nie ma innej możliwości poza tymi dwoma? Wydaje się, że jest: albo zjawisko nie powstanie! Czy arja Nagardziuna znowu się pomylił? Na pierwszy rzut oka mogło by się tak wydawać, jednak nie jest to prawdą, gdyż arja Nagardziuna zajmuje się tylko tym, co jest (bytem), a nie tym, czego nie ma (niebytem). Nie ma sensu zajmować się zjawiskami, które nie istnieją! Nie oznacza to, że nie ma sensu zajmowanie się samym faktem ich nie istnienia. Nie istniejące zjawisko i istniejący fakt opisujący status ontologiczny zjawiska, to dwie różne rzeczy. Zanim po raz kolejny dojdziemy do pochopnego wniosku, że arja Nagardziuna oczywiście musi się mylić, lepiej dajmy sobie wystarczająco dużo czasu na to, aby rozwiać nasze najmniejsze nawet wątpliwości.

  4. Trzy czasy, to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

  5. Zobacz: ANALIZA OSTATECZNA, CZYLI OD ZWYKŁEGO DŁUGOPISU DO OŚWIECENIA BUDDHY ”.

  6. Rozumowanie analityczne, to w tym przypadku jest tzw. analiza ostateczna.

  7. Trzy zakresy czasu, to przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

  8. Zobaczył takość, to znaczy bezpośrednio urzeczywistnił pustkę (pustą naturę wszystkich zjawisk) w medytacji, czyli wszedł na ścieżkę tzw. widzenia (the path of seeing), która prosto i szybko prowadzi do oświecenia. Zobaczyć takość działań, czyli urzeczywistnić pustkę na bazie jednego zjawiska, to urzeczywistnić pustą naturę wszystkich zjawisk.

  9. Imputowane myślami w zwodniczy sposób. Na przykład, jak było to już wytłumaczone na przykładzie [5] i [6] powyżej, piękno jest jedynie z naszej strony imputowane myślami obiektowi, który nam się akurat podoba, gdyż absolutnie nic nie jest piękne samoistnie, samo w sobie, ze swojej strony. Co jest nazywane zwodniczym, to fakt, że nasze doświadczenie jest tego rodzaju, iż wbrew faktom jesteśmy całkowicie przekonani, że piękno jest wewnętrzną własnością obiektu, a nie jedynie jego atrybutem, który mu całkowicie arbitralnie imputujemy. Zwodniczym jest to, że piękno widzimy w obiekcie, a nie "w oku", w wewnętrznym doświadczeniu w umyśle obserwatora, czyli tam, gdzie naprawdę się znajduje.

  10. Dwie prawdy, to prawda konwencjonalna i prawda ostateczna (pusta natura wszystkich zjawisk). Dwie prawdy istnieją zawsze razem, tak jak dwie strony medalu, które są nierozdzielne.

  11. Naturalna nirwana zjawisk, to innymi słowy pusta natura wszystkich zjawisk. Nie należy mylić z nirwaną, jako celem praktyki osoby na duchowej ścieżce.




Jakąkolwiek duchową zasługę, jaka mogła by przypadkiem powstać z moich skromnych wysiłków w celu przekładu tych świętych strof oświeconej mądrości na język polski, z pokorą ofiarowuję wszystkim buddhom, bodhisattwom oraz wszystkim oświeconym mistrzom wszechczasów ze wszystkich sfer istnienia i dedykuję ją w intencji ich długiego życia, doskonałego zdrowia oraz niezwłocznego spełnienia każdego bez wyjątku, nawet najmniejszego z ich altruistycznych życzeń dla dobra wszystkich czujących i cierpiących istot. Niechaj dzięki tej duchowej zasłudze wszystkie oświecone istoty prowadzą nas śladami buddhy Siakjamuniego, wzniosłą ścieżką mahajany, do nieprześcignionego, ostatecznego celu – doskonałego oświecenia buddhy. A po drodze, niechaj nasza wiara w te bezcenne nauki o pustce pogłębia się i szybko rośnie, powodując że będziemy wzajemnie inspirować się do podjęcia nieustających wysiłków w celu dogłębnego jej zrozumienia przy pomocy wielu różnych sposobów rozumowania, abyśmy, motywowani bodhicittą, mogli następnie bezpośrednio urzeczywistnić tę pustą naturę wszystkich zjawisk w medytacji, a kiedykolwiek zrozumiemy coś na jej temat, niechaj niezwłocznie uda nam się wyjaśnić to innym, co pomoże im w osiągnięciu nirwany, dokładnie tak, jak opisał to powyżej w strofie 72 oświecony arja Nagardziuna. Sarwa Mangalam!

Z angielskiego przełożył
mnich buddyjski Zbigniew Modrzejewski (getsul Lhundrub Dzinpa).
Przekład ukończono 23 lipca 2012, Ciokhor Ducien,
wielkie święto rocznicy pierwszej nauki Buddhy.

Przekładu dokonano na podstawie tekstu:
Seventy Stanzas Explaining How Phenomena Are Empty of Inherent Existence





mnich buddyjski Zbigniew Modrzejewski www.zbigniew-modrzejewski.webs.com



Free counter and web stats