Sześćdziesiąt strof rozumowania

( sanskryt: Yuktisastika-karika ; tyb.: Rigs-pa drug-cu-pa )

Arja Nagardziuna




Składam hołd młodzieńczemu Mańdźuśriemu.

Składam hołd wielkiemu Mędrcowi [buddzie Siakjamuniemu],
który nauczał zależnego pochodzenia –
środka, którym eliminuje się
powstawanie i destrukcję.


  1. Ci, których umysły wykroczyły ponad istnienie [byt]
    oraz nieistnienie [niebyt] i już w nich nie przebywają,
    urzeczywistnili znaczenie uwarunkowanego istnienia –
    głęboki brak obiektywizacji.


  2. Dokonano już refutacji koncepcji nieistnienia,
    koncepcji będącej źródłem wszelkich problemów.
    Teraz posłuchaj rozumowania,
    które obali koncepcję istnienia.


  3. Jeżeli rzeczy istniałyby w prawdziwy sposób,
    tak, jak to sobie wyobrażają dziecinne istoty,
    to dlaczego ich nie istnienie nie jest akceptowane,
    jako przyczyna ich wyzwolenia? [1]


  4. Nie osiąga się wyzwolenia przy pomocy istnienia [bytu];
    nie wykracza się ponad samsarę przy pomocy nieistnienia [niebytu].
    To poprzez zrozumienie istnienia i nieistnienia
    wielkie istoty są wyzwalane.


  5. Ci, którzy nie widzą ostatecznej rzeczywistości
    mentalnie chwytają samsarę i nirwanę,
    ale Ci, którzy widzą ostateczną rzeczywistość
    nie roszczą pretensji względem świata i jego transcendencji.


  6. Obie, samsara i nirwana,
    żadna z nich dwóch nie istnieje.
    Gruntowne zrozumienie cyklicznej egzystencji –
    do tego właśnie odnosi się pojęcie “nirwana”.


  7. Tak, jak wygaśnięcie jest imputowane
    na bazie dezintegracji rzeczy, która powstała wcześniej,
    tak też wzniosłe istoty akceptują wygaśnięcie,
    które jest podobne do iluzji.


  8. „Rzeczy wygasają z powodu całkowitej destrukcji,
    ale nie z powodu zrozumienia ich uwarunkowanej natury.”
    [2]
    Dla kogo będzie to ewidentne?
    W jaki sposób „destrukcja” jest możliwa?


  9. Jeżeli mentalne chwytanie agregatu [3] nie wygasa,
    to nawet gdyby cierpienia się skończyły,
    nie osiągnie się wolności. Jednak, gdy
    cierpienia wygasną [po wygaśnięciu mentalnego chwytania],
    w tym momencie osiąga się wolność.


  10. Gdy doskonała gnoza widzi,
    że rzeczy pochodzą z ignorancji, jako warunki,
    wtedy nic nie będzie obiektywizowane,
    ani w sensie powstawania, ani w sensie destrukcji.


  11. To jest właśnie transcendencją smutku w tym życiu
    i w ten sposób zadanie jest wykonane.
    Jeżeli po osiągnięciu wiedzy o prawdzie
    rozróżnienia występują w dalszym ciągu,


  12. a nawet w związku z najbardziej subtelnymi rzeczami
    dalej imputuje się [prawdziwe] pochodzenie,
    to taka najbardziej nieudolna osoba nie dostrzega
    znaczenia uwarunkowanego pochodzenia.


  13. Jeżeli samsara się kończy
    dla mnicha, którego cierpienia zostały wygaszone,
    to dlaczego doskonale przebudzeni buddhowie nie wytłumaczyli,
    że samsara ma początek?


  14. Jeżeli istniałby początek, wtedy z pewnością
    również istniałoby mentalne czepianie się w formie dogmatów.
    Jak może mieć swój początek lub koniec coś,
    co powstało zależnie?


  15. To, co powstało wcześniej,
    jak może to skończyć się później?
    Pozbawiony limitów początku i końca,
    ten świat jawi się na podobieństwo iluzji.


  16. Jeżeli ktoś widzi powstającą iluzję
    lub widzi rozpadającą się iluzję,
    to jeżeli jego pożądanie nie jest dogłębne,
    rozpoznaje on iluzję nie doznając pomieszania.


  17. Ci, których umysły widzą,
    że istnienie jest podobne do mirażu i iluzji,
    nie zostaną skorumpowani przez poglądy
    mentalnie chwytające początek i koniec.


  18. Ci, którzy imputują [prawdziwe] powstawanie i dezintegrację
    w związku z uwarunkowanymi rzeczami,
    niezbyt dobrze rozumieją ruch
    koła zależnego pochodzenia.


  19. To, co pochodzi z powodu “tego” i “tamtego”,
    nie pochodzi z powodu samego siebie.
    A to, co nie powstało z powodu samego siebie,
    jak może być nazywane “powstałym”?


  20. Spokój wyprowadzony z wyginięcia przyczyny
    jest rozumiany jako wygaśnięcie.
    A to, co nie jest wygaszone przez swoją wewnętrzną naturę,
    jak może być nazywane “wygaśnięciem”?


  21. Ponieważ nie istnieje nic takiego, co powstaje,
    nie istnieje też nic takiego, co się dezintegruje.
    Ale ścieżki powstawania i dezintegracji
    były nauczane przez Buddhę celowo.


  22. Poprzez zrozumienie powstawania, dezintegracja jest zrozumiana.
    Poprzez zrozumienie dezintegracji, nietrwałość jest zrozumiana.
    Poprzez zrozumienie tego, jak pracować z nietrwałością,
    wzniosła Dharma jest również zrozumiana.


  23. Ci, którzy rozumieją, że zależne pochodzenie
    jest całkowicie pozbawione powstawania i dezintegracji,
    Ci, którzy posiadają taką wiedzę przekroczą
    samsaryczny ocean dogmatycznych poglądów.


  24. Zwykłe istoty mentalnie chwytające rzeczy,
    z powodu zniekształceń istnienia i nieistnienia
    zdominowane przez wady i cierpienia,
    są ogłupiane przez swoje własne umysły.


  25. Ci, którzy są uczeni w związku z faktami,
    widzą, że rzeczy są nietrwałe,
    zwodnicze, jak puste muszle, bezjaźniowe.
    Widzą je, jako całkowicie izolowane [4].


  26. Brak obiektywnej areny wydarzeń [5] – nie ma nic do obiektywizowania.
    Brak korzeni – nie mają niezmiennej siedziby.
    Powstają całkowicie z powodu ignorancji,
    całkowicie pozbawione początku, środka i końca.


  27. Tak, jak drzewo plantanu, nie mają esencji.
    Przypominają miasto Gandharwów.
    W ten sposób ten straszny świat – miasto ignorancji –
    jawi się na podobieństwo magicznej iluzji.


  28. Gdy bóg Brahma i reszta, wydają się być
    tak realni istotom z tego świata,
    to mówi się, że dla szlachetnych istot są oni nieprawdziwi.
    Poza tym, co jeszcze pozostaje?


  29. Ten świat oślepiony ignorancją
    podąża z prądem pożądania.
    Mędrcy, którzy są wybitni, są wolni od silnych pragnień.
    Jak te dwie sytuacje mogą być w ogóle do siebie podobne?


  30. Tym, którzy poszukują ostatecznej rzeczywistości
    należy najpierw powiedzieć, że wszystko istnieje.
    Później, gdy zrozumieją znaczenie i są już wolni od przywiązania,
    wtedy można ich nauczać o braku [niezależnego istnienia].


  31. Bez zrozumienia znaczenia braku [niezależnego istnienia],
    angażując się jedynie w intelektualne studiowanie
    i zaniedbując swoje zaangażowanie w dobre uczynki,
    ci prostacy są zgubieni.


  32. Karma i jej rezultaty
    oraz sfery odrodzenia są wyjaśnione.
    Pełna wiedza dotycząca ich natury
    oraz braku ich pochodzenia są nauczane.


  33. Tak, jak buddhowie mówili
    o “Ja” i “moje” dla celów praktycznych,
    tak podobnie mówili również o “agregatach”, “elementach”
    i “polach sensorycznych” z praktycznych powodów.


  34. Takie rzeczy, jakie nazywa się “wielkimi elementami”,
    są w pełni wchłonięte w świadomość.
    Ponieważ są one rozpuszczone poprzez zrozumienie ich,
    czyż nie są zatem błędnie imputowane?


  35. Tak dalece, jak zwycięzcy stwierdzili,
    że nirwana jest jedyną prawdą,
    jaka uczona osoba wyobraziłaby sobie,
    że reszta jest prawdziwa?


  36. Tak długo, jak umysł się waha,
    tak długo pozostaje w sferze Mary.
    Jeżeli tak jest, to czyż nie jest rozsądnym twierdzić,
    że to zależne pochodzenie jest pozbawione wszelkich wad?


  37. Ponieważ buddhowie stwierdzili,
    że ten świat jest uwarunkowany ignorancją,
    to dlaczego nie jest rozsądnym twierdzić,
    że ten świat jest rezultatem konceptualizowania?


  38. Ponieważ kończy się to,
    gdy ignorancja wygasa,
    dlaczego wtedy nie staje się jasne,
    że było to wytworem ignorancji?


  39. To, co zaczyna istnieć z powodu przyczyny
    i nie jest w stanie wytrwać bez odpowiednich warunków,
    znika również wtedy, gdy tych warunków już nie ma.
    Jak może to być rozumiane jako istniejące?


  40. Jeżeli proponenci istnienia
    kontynuują mentalne czepianie się realnych rzeczy,
    nie jest to nic niespodziewanego.
    To jest ścieżka ich życia.


  41. Pożałowania godni są ci, którzy toczą spory
    mentalnie chwytając realne rzeczy,
    podczas gdy na podstawie ścieżki Buddhy
    głoszą nietrwałość wszystkiego, co istnieje.


  42. Jeżeli niczego nie zaobserwowano
    [analitycznie] badając “to” lub “tamto”,
    jaka uczona osoba twierdziłaby,
    że ta lub tamta strona sporu ma rację?


  43. Ci, którzy mentalnie czepiają się jaźni
    lub świata, jako nie uwarunkowanych,
    są urzeczeni poglądami na temat powstawania,
    trwałości, nietrwałości i tak dalej.


  44. Ci, którzy twierdzą, że uwarunkowane rzeczy
    są ustanowione w sensie ostatecznej rzeczywistości,
    dlaczego błędy wynikające z trwałości i tak dalej,
    nie powstawałyby w ich umysłach?


  45. Ci, którzy akceptują uwarunkowane rzeczy,
    jako ani prawdziwe, ani fałszywe,
    tak, jak obraz księżyca odbijający się na powierzchni wody,
    nie pozwalają uwieść się dogmatycznym poglądom.


  46. Jeżeli ktoś ma tezę dotyczącą realności rzeczy,
    wynikają z tego okropne i zdeprawowane poglądy,
    które w rezultacie dają przywiązanie i niechęć.
    A z tego powstają spory.


  47. To jest właśnie przyczyną wszystkich dogmatycznych poglądów.
    Bez tego żadne cierpienia nie powstałyby.
    Zatem jeżeli zostanie to dogłębnie zrozumiane,
    to wszystkie poglądy i cierpienia wygasną.


  48. “Kto to zrozumie?”, można by się zastanawiać.
    To są ci, którzy widzą zależne pochodzenie.
    Najwyższy znawca rzeczywistości nauczał,
    że zależne powstawanie jest nie zrodzone.


  49. Ci, którzy są ograniczeni fałszywą wiedzą
    i mentalnie chwytają fałsz jako prawdę,
    w nich, z powodu przywiązania, pojawiają się seryjnie
    mentalne chwytanie i spory.


  50. Natomiast ci, którzy są wielkimi istotami,
    nie mają ani tezy, ani nie toczą sporów.
    Dla tych, którzy nie mają tezy,
    jak może istnieć antyteza?


  51. Znalazłszy obiektywną arenę zdarzeń, zostają złapani
    przez wijące się węże cierpień.
    Ci, w których umysłach nie ma obiektywnej areny zdarzeń,
    nie zostaną złapani przez te węże.


  52. W tych, w których umysłach jest obiektywna arena zdarzeń,
    dlaczego w nich nie miałaby powstać śmiertelna trucizna?
    A ci, którzy pozostają pomiędzy,
    oni też zostaną złapani przez węże cierpienia.


  53. Tak, jak dziecko przywiązuje się do odbicia formy w lustrze,
    gdyż uważa je za realne, podobnie,
    z powodu swojej ignorancji, zwykłe istoty
    są złapane w pułapkę realnego istnienia rzeczy.


  54. Wielkie istoty, widząc swoim okiem mądrości,
    że wszystkie rzeczy są jak odbicie formy w lustrze,
    nie grzęzną w bagnie tak zwanych rzeczy.


  55. Dziecinne istoty są przywiązane do form.
    Pośrednie istoty osiągają odseparowanie.
    Poprzez wiedzę na temat natury form,
    istoty o najwyższym intelekcie są wolne.


  56. Przywiązanie do czegoś pojawia się
    przez myślenie o tym, jako o czymś przyjemnym.
    Gdy zaniechamy tego,
    przywiązanie nie pojawia się w nas.


  57. Wady mentalnych cierpień, dręczące
    z powodu fałszywej wiedzy, nie powstają
    w umysłach rozumiejących znaczenie konceptualizacji
    zarówno realnych, jak i nie realnych rzeczy.


  58. Jeżeli ktoś posiada obiektywną arenę zdarzeń,
    to popada w przywiązanie lub odseparowanie.
    Natomiast wielkie istoty, będąc wolne od obiektywnej areny zdarzeń,
    nie doświadczają ani przywiązania, ani odseparowania.


  59. Ci, którzy nie przeżywają wahań,
    nawet w swoich zmiennych umysłach,
    wahań takich, jak: “To jest całkowicie nie obecne”,
    przepłyną ocean samsary, który jest nie do wytrzymania,
    ocean wzburzony przez potwora cierpień,


  60. Niechaj dzięki takim cnotom
    wszystkie istoty zbiorą nagromadzenie zasługi i mądrości
    i niechaj osiągną one dwa wzniosłe ciała buddhy
    powstające z zasługi i mądrości.



Tak kończy się „Sześćdziesiąt strof rozumowania” skomponowanych przez samego mistrza arję Nagardziunę.



KOLOFON

Indyjski opat Muditaśri i tybetański tłumacz Patsap Nyima Drak dokonali standaryzacji tekstu dalszymi poprawkami. Na angielski przełożył gesze Thupten Jinpa Ph.D. Przekład angielski został przygotowany na bazie sanskryckiego orginału i jego tybetańskiego przekładu w konsultacji z komentarzem mistrza Ciandrakirti (Tengyur, Dergé) oraz z notatkami Dźe Tsongkhapy dotyczącymi tekstu „Sześćdziesiąt strof rozumowania” pochodzącymi z jego „Dzieł zebranych”.



PRZYPISY

  1. W orginale: „ If things were truly existent, as imagined by the childish, what is the reason they’re not accepted as liberated with no entity of existence at all? ” Dla jasności tłumaczenia posłużono się w tej strofie alternatywnym przekładem doktora Petera Della Santiny, „causality and emptiness: The Wisdom of Nagarjuna” (Published in 2002 by the Buddhist Research Society, Singapore): „ As according to the first thought of ordinary people, entities truly exist, why is not their non-existence accepted to be the cause of [their] liberation? ”

  2. Tak twierdzą filozoficzni oponenci Nagardziuny, ale on to właśnie kwestionuje, gdyż zrozumienie uwarunkowanej natury rzeczy jest jednym z ważniejszych etapów na drodze do wyzwolenia [nirwany]; np. w strofie 6 stwierdza: „Gruntowne zrozumienie cyklicznej egzystencji – do tego właśnie odnosi się pojęcie “nirwana”.” oraz np. w strofie 4 stwierdza: „To poprzez zrozumienie istnienia i nieistnienia wielkie istoty są wyzwalane.” oraz np. w strofie 47 stwierdza: „Zatem jeżeli zostanie to dogłębnie zrozumiane, to wszystkie poglądy i cierpienia wygasną [nirwana].”

  3. Mentalne chwytanie składników, jako jednostkowej całości, to typowe samsaryczne urojenie polegające na tym, że zbiór części, czyli tzw. agregat, uważamy raczej za coś samoistnie jednostkowego, pojedynczego z natury (np.: ciało ludzkie), niż za coś mnogiego. Każda część wchodząca w skład agregatu, sama jest również agregatem, dlatego często używa się tego pojęcia w liczbie mnogiej – agregaty. Według filozofii buddyjskiej, każda "jednostka" musi składać się z części, zatem nie istnieje nic, co byłoby prawdziwie pojedyncze. A skoro nie istnieje prawdziwa pojedynczość, to wynika z tego, że nie może również istnieć prawdziwa mnogość, gdyż mnogość opiera się na pojedynczości. Zatem pojedynczość i mnogość to jedynie pojęcia umowne, które są względne. Pojedynczości i mnogości brakuje prawdziwej, samoistnej natury – zawsze były jej pozbawione, więc mówi się, że są "puste", że ich ostateczną naturą jest "pustka".

  4. Izolowane – doktor Peter Della Santina wyjaśnia: „Siunjata (pustość) implikuje nie-pochodzenie i izolację, co jest jej dosłownym znaczeniem.”

  5. Obiektywna arena wydarzeń – w orginale z łacińskiego: locus (miejsce, pozycja).





Jakąkolwiek duchową zasługę, jaka mogła by przypadkiem powstać z moich skromnych wysiłków w celu przekładu tych świętych strof oświeconej mądrości na język polski, z pokorą ofiarowuję wszystkim buddhom, bodhisattwom oraz wszystkim oświeconym mistrzom wszechczasów ze wszystkich sfer istnienia i dedykuję ją w intencji ich długiego życia, doskonałego zdrowia oraz niezwłocznego spełnienia każdego bez wyjątku, nawet najmniejszego z ich altruistycznych życzeń dla dobra wszystkich czujących i cierpiących istot. Niechaj dzięki tej duchowej zasłudze wszystkie oświecone istoty prowadzą nas śladami buddhy Siakjamuniego, wzniosłą ścieżką mahajany, do nieprześcignionego, ostatecznego celu – doskonałego oświecenia buddhy. A po drodze, niechaj nasza wiara w te bezcenne nauki o pustce pogłębia się i szybko rośnie, powodując że będziemy wzajemnie inspirować się do podjęcia nieustających wysiłków w celu dogłębnego jej zrozumienia przy pomocy wielu różnych sposobów rozumowania, abyśmy, motywowani bodhicittą, mogli następnie bezpośrednio urzeczywistnić tę pustą naturę wszystkich zjawisk w medytacji.

Z angielskiego przełożył
mnich buddyjski Zbigniew Modrzejewski (getsul Lhundrub Dzinpa), lipiec 2012.

Przekładu dokonano na podstawie tekstu:
SIXTY STANZAS OF REASONING





mnich buddyjski Zbigniew Modrzejewski www.zbigniew-modrzejewski.webs.com



Free counter and web stats