Lopon Chok Lang
WARSZAWA

Lopon Chok Lang -- Dignaga




Lopon Chok Lang
FPMT Study Group in POLAND


Lama Zopa FPMT Lopon Chok Lang to grupa polskich buddystów studiujących i praktykujących w tradycji Gelug, która działa w Polsce pod duchowym kierownictwem Czcigodnego Lamy Zopy Rinpocze, pod patronatem międzynarodowej organizacji buddyjskiej FPMT oraz we współpracy z Czcigodnym Gesze Tashi Tseringiem z centrum Dharmy Jamyang w Londynie.

Lopon Chok Lang to w języku tybetańskim imię wielkiego mistrza buddyjskiego i filozofa Dignagi, żyjącego w V wieku w Indiach, a jednocześnie nazwa, jaką nadał naszej grupie Czcigodny Lama Zopa Rinpocze. Mistrz Dignaga( Lopon Chok Lang ) obok takich legendarnych mistrzów, jak Nagardżuna, Arjadewa, Asanga, Wasubandhu i Dharmakirti, zaliczany jest w poczet tzw. sześciu Ornamentów tradycji mahajany.

Polską grupę FPMT Lopon Chok Lang powołał do istnienia Czcigodny Lama Zopa Rinpocze w czerwcu 2009. Na polecenie Lamy Zopy Rinpocze działalność grupy koordynuje mnich buddyjski Zbigniew Modrzejewski.


Czcigodny Gesze Tashi Tsering

W planach przewidujemy grupowe wyjazdy (w zależności od potrzeb nawet kilka razy w roku) do centrum Dharmy Jamyang w Londynie.

Osobom z dobrą znajomością języka angielskiego polecamy audio archiwum z naukami Czcigodnego Gesze Tashi Tseringa: TalkingBuddhism.com”. Czcigodny Gesze Tashi Tsering jest autorem pięcioczęściowej serii książek „The Foundation of Buddhist Thought” wydanej w USA przez Wisdom Publications:

Emptiness, Volume 5


W zależności od potrzeb członków grupy, możemy realizować równolegle dwa podstawowe programy edukacji buddyjskiej FPMT:

dwuletni, sześcio-modułowy program Czcigodnego Gesze Tashi Tseringa z centrum Dharmy FPMT Jamyang w Londynie -- The Foundation of Buddhist Thought”:

  1. The Four Noble Truths
  2. The Two Truths
  3. Buddhist Psychology and Epistemology
  4. The Mind of Enlightenment (Bodhicitta)
  5. Emptiness According to Prasangika Madhyamaka
  6. An Overview of Tantric Paths and Grounds

Lama Zopa i Richard Gere

oraz trzynasto-modułowy program „wyreżyserowany” w USA przez Czcigodnego Lamę Zopę Rinpocze, którego narratorami są dwie hollywoodzkie gwiazdy: Richard Gere i Keanu Reeves -- Discovering Buddhism”:

  1. Mind and Its Potential
  2. How to Meditate
  3. Presenting the Path
  4. The Spiritual Teacher
  5. Death and Rebirth
  6. All About Karma
  7. Refuge in the Three Jewels
  8. Establishing a Daily Practice
  9. Samsara and Nirvana
  10. How to Develop Bodhichitta
  11. Transforming Problems
  12. Wisdom of Emptiness
  13. Introduction to Tantra
  14. Special Integration Practices
  15. Reading Materials Text CD ROM

Dla bardziej zaawansowanych buddystów, władających biegle językiem obcym, dostępne są w trybie indywidualnym również: Basic Program” oraz Masters Program”.


youtube.com FPMT, Inc.



Warszawska grupa FPMT Lopon Chok Lang miała zaszczyt zaprosić do Polski Czcigodnego Gesze Szeraba w październiku 2011.

Czcigodny Gesze Szerab
12-17 października 2011



Czcigodny mnich buddyjski, Gesze Thubten Szerab jest młodym, mówiącym płynnie po angielsku, dyrektorem klasztoru Kopan w Nepalu, który jest duchowym centrum organizacji FPMT - Fundacji Zachowania Tradycji Mahajany. Przez kilka lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych, w związku z tym zachodnia kultura jest mu znana i wie jak nauczać Dharmy zachodnie umysły.

Urodzony w Nepalu z rodziców pochodzenia tybetańskiego, Gesze Szerab pobierał nauki w klasztorze Kopan od kiedy był małym chłopcem, zakończył zaś swą oficjalną edukację w Klasztornym Uniwersytecie Sera Dźe oraz w Kolegium Wyższych Studiów Tantrycznych Gyume w Indiach. Gdy mieszkał w Stanach Zjednoczonych, pracował dla Centralnego Biura organizacji FPMT oraz kilku pobliskich Centrów Dharmy w stanie Nowy Meksyk. Po kilku latach pobytu w Stanach Zjednoczonych powrócił do Nepalu, aby zostać dyrektorem klasztoru Kopan. Gesze-la niedawno wycofał się z roli dyrektora klasztoru Kopan, aby poświęcić więcej swojego czasu na medytację oraz nauczanie Dharmy w ramach międzynarodowych struktur organizacji FPMT.

www.lamayesheling.org/geshe_sherab_biography

www.facebook.com/people/Geshe-Sherab/1615608296


Mistrz z nowego pokolenia – Gesze Szerab

Urodziłem się w 1967 roku w bardzo małej wiosce, w której żyło około 200 osób, w prowincji Manang w zachodnim Nepalu w rodzinie pochodzenia tybetańskiego. Ponieważ moi rodzice mieli pięciu synów, pragnęli aby przynajmniej jeden bądź dwóch z nich wstąpiło do klasztoru - to honor i tradycyjny tybetański sposób gromadzenia zasługi dla rodziny. Moi rodzice nie mogli dojść do porozumienia kto powinien wstąpić do klasztoru - ja, czy też mój młodszy brat - i w końcu postanowili, iż będzie to mój młodszy brat. Zaprowadzili go do klasztoru Kopan, lecz Lama Yeshe odrzucił go, stwierdzając, iż jest zbyt młody, mimo, że Lama już akceptował innych w tym samym wieku. Sądzę, że nie miał karmy, aby w tym życiu zostać mnichem. Później moi rodzice przyprowadzili mnie do Lamy Yeshe i Lama mnie zaakceptował. Tak więc ja miałem karmę mnicha.

W tamtym okresie nie byłem przeciwny zostaniu mnichem, lecz z drugiej strony nie była to moja własna decyzja. Było to coś podobnego do pójścia do szkoły. Kiedy miałem około osiemnastu lat, jak każdy przeciętny nastolatek miałem wiele wątpliwości - nie wiedziałem czy będzie dla mnie lepsze pozostanie mnichem czy też może oddanie szat. Jednakże, tuż przed udaniem się do klasztoru Sera, podjąłem silną decyzję o tym, że zostanie mnichem na stałe jest sposobem w jaki chcę spędzić całe swoje życie. Być może to właśnie wtedy stałem się w pełni wyświęconym mnichem w moim własnym umyśle. Było to wtedy, gdy szedłem z jednym z moich nauczycieli, nieżyjącym już Gesze Dźampą, z Katmandu do klasztoru Kopan. Wspomniał, że ludzie z prowincji Manang posiadają wielkie oddanie, lecz wydaje się, iż brakuje im zrozumienia Dharmy. Powiedział mi, że będzie to korzystne jeżeli pomogę im bardziej ją zrozumieć - to właśnie wywarło na mnie największy wpływ i sprawiło, że zapragnąłem udać się do klasztoru Sera, by móc dogłębnie studiować Dharmę...

Od 1987 do 2000 roku uczyłem się w klasztorze Sera Dźe by uzyskać stopień Gesze. Teraz jestem bardzo szczęśliwy, że powziąłem tą decyzję oraz jestem szczerze wdzięczny i dziękuje moim nauczycielom za ich przewodnictwo. Czuję wdzięczność wobec moich rodziców, szczególnie za nienamawianie mnie do oddania szat w tamtym trudnym okresie.

Co wpłynęło na mnie najbardziej w tamtym czasie, to to, że spędzałem swój czas w pobliżu moich nauczycieli obserwując, jak praktykują, jak zachowują się podczas swojego codziennego życia. Jeden przykład, który większość czytelników magazynu Mandala zrozumie, to bycie w pobliżu Lamy Zopy Rinpocze. To takie inspirujace, kiedy patrzy się, jak Rinpocze praktykuje i wykorzystuje swój czas. Dla mnie czas spędzony z moimi nauczycielami w klasztorze Sera Dźe jest podobną inspiracją.

Gdy zakończyłem swoje studia potrzebne do zdobycia tytułu Gesze w klasztorze Sera Dźe, podjąłem naukę w Kolegium Wyższych Studiów Tantrycznych Gyume. Następnie zostałem wysłany do Stanów Zjednoczonych, by pomagać w międzynarodowej Centrali organizacji FPMT, jak również udzielać nauk Dharmy w Taos i w Santa Fe w stanie Nowy Meksyk, jak również w Japonii. Byłem tam przez dwa i pół roku, później zaś wróciłem do Nepalu. Podobało mi się w Stanach Zjednoczonych i do pewnego stopnia nie byłem pewien, czy powinienem wrócić do Nepalu. W końcu jednak podjąłem decyzję o powrocie, bo pomyślałem, że jeżeli nie wrócę, to utknę w Stanach na zawsze...".

www.mandalamagazine.org/archives/mandala-issues-for-2007/april/the-master-from-the-new-generation-geshe-sherab

www.facebook.com/people/Geshe-Sherab/1615608296


Warszawa, październik 2011


Warszawa, październik 2011









To, czy jesteś buddystą, czy nie, zależy od tego, czy przyjąłeś Schronienie w Trzech Doskonałych Klejnotach – Buddzie, Dharmie i Sandze – z głębi serca. Samo odmawianie buddyjskich modlitw, bawienie się modlitewnym różańcem (malą), czy okrążanie buddyjskiej świątyni lub stupy nie czyni jeszcze z Ciebie buddysty. Tego może nauczyć się nawet małpa. Praktyka Dharmy jest kwestią umysłu[ intencji, motywacji ] i ducha, a nie zewnętrznych czynności. […]Dla początkujących buddystów najważniejszym wymogiem jest unikanie 10 nieetycznych działań i podjęcie działań im przeciwnych – etycznych. Trzy z nich są czynnościami fizycznymi: zamiast zabijać powinniśmy cenić Życie i troszczyć się o nie; zamiast kraść powinniśmy niewymuszenie dawać to, co możemy, aby pomóc innym; zamiast uwodzić cudzych partnerów powinniśmy szanować ich i ich uczucia. Cztery działania dotyczą mowy: zamiast kłamać powinniśmy mówić prawdę; zamiast powodować niezgodę poprzez obmawianie innych powinniśmy mówić o ich zaletach; zamiast wypowiadać się gniewnie i złośliwie nasze słowa powinny być łagodne i przepełnione miłością; zamiast bezmyślnie plotkować powinniśmy zaangażować się w celowe działanie. Wreszcie trzy z nich dotyczą umysłu: przywiązanie powinniśmy zastąpić brakiem przywiązania; złą wolę wobec innych – miłością i współczuciem; nieprawidłowe przekonania – realistyczną postawą[ np.: właściwym zrozumieniem mądrości pustki, prawa Karmy oraz reinkarnacji ]. Każdy buddysta powinien postępować zgodnie z tymi dziesięcioma ślubowaniami moralności. Kto ich nie przestrzega, a angażuje się w tak zwane wyższe techniki tantyrczne po prostu się oszukuje. Te praktyki są bardzo proste i każdy może je przestrzegać. Stanowią one pierwszy krok dla każdego, kto chce praktykować potężną, Najwyższą Tantra-jogę, która przyniesie oświecenie w czasie zaledwie jednego życia[ lub nawet 3-letniego odosobnienia ]. Kiedy przyjmujemy Schronienie i zostajemy buddystami mamy obowiązek szanować rodzinę buddów. Oddawanie się któremuś z 10 niewłaściwych działań po przyjęciu Schronienia jest wyrazem braku tego szacunku. Nikt od Ciebie nie wymaga, abyś był buddystą; jesteś buddystą z własnego wyboru. Dlatego powinieneś postępować odpowiednio, a najmniej, co możesz zrobić, to wyzbyć się 10 nieetycznych działań i rozwijać ich przeciwieństwa.

-- Jego Świątobliwość XIV-sty Dalaj Lama Tybetu, Seeking an Inner Refuge




Czcigodny Lama Yeshe w swojej książce Wprowadzenie do tantry. Przekształcenie pożądania” napisał:

Istnieje ogromna różnica między zespoleniem tantrycznym, a zwyczajnym kontaktem seksualnym. Jak bardzo różne są te dwa stany możemy jasno zobaczyć, kiedy przypomnimy sobie, że w czasie ostatniego etapu praktykujący rozpuścił już wiatry energii w swoim centralnym kanale, doświadczając dzięki temu tych samych mentalnych i fizycznych zanurzeń, które pojawiają się w chwili śmierci. Dopóki nie wejdziemy w te przypominające śmierć doświadczenia z pełną świadomością i kontrolą, dyskusja o tantrycznym zespoleniu będzie farsą. Ponadto, podczas gdy w zwykłym stosunku seksualnym to mężczyzna wchodzi do ciała kobiety, tak w prawdziwym tantrycznym zespoleniu to energia kobiety przenika do mężczyzny! [...]Esencją tantry jest umiejętne radzenie sobie z przyjemnościami. Osoba nadająca się do praktykowania tantry, to ktoś, kto potrafi radzić sobie z przyjemnością i dla kogo pojawienie się przyjemności staje się sprzyjającą sytuacją do osiągnięcia wyzwolenia. Taka jest tantryczna osobowość. Jeśli ktoś wie tylko jak być nieszczęśliwym, tantra nie będzie dla takiej osoby rozwiązaniem. Jak reaktor atomowy bez paliwa, ktoś taki nie będzie miał środków, które mógłby użyć do niezbędnych transformacji. Pokłady przyjemności istnieją już w tym naszym ciele. Jest to jeden wielki powód, dla którego to ludzkie ciało uważamy za tak cenne. To, czego nam potrzeba, to zręczny sposób obudzenia, a następnie spożytkowania tych pokładów, aby zapewnić idealne szczęście nie tylko nam samym, ale też wszystkim innym. Aby to uczynić, musimy nauczyć się zerwać z nawykiem odnoszenia się do naszych życiowych doświadczeń za pomocą nieszczęśliwego umysłu i naszych zwyczajowych, żałosnych projekcji. Musimy zrozumieć, że sami tworzymy wszystkie ludzkie problemy. Nie powinniśmy obwiniać społeczeństwa o nie; nie powinniśmy winić naszych rodziców, ani naszych przyjaciół; nikogo innego nie powinniśmy obwiniać. Nasze problemy są naszym własnym wytworem. Ale podobnie jak jesteśmy twórcami naszych własnych problemów, tak samo jesteśmy też sprawcami naszego własnego wyzwolenia, a wszystko, co potrzebne jest do uzyskania tego błogiego wyzwolenia, zawarte jest w ciele i umyśle, które posiadamy dokładnie w tym momencie. [...]Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale w każdym z nas jest nieograniczone źródło energii zarówno męskiej, jak i żeńskiej. Tak wiele z naszych problemów powstaje ponieważ albo nie jesteśmy świadomi, albo dusimy to, co mamy w sobie. Mężczyźni usiłują ukryć swoją kobiecą stronę, a kobiety boją się pokazać swoją męską energię. W rezultacie zawsze czujemy się odcięci od czegoś, czego potrzebujemy. Nie czujemy się całością i w związku z tym kierujemy się z oczekiwaniem w stronę innych ludzi, poszukując cech, których nam brakuje, w nadziei, że będziemy mieli jakieś poczucie pełni. W efekcie duża część naszego zachowania jest skażona niepewnością i zaborczością. Tak naprawdę wszystkie problemy świata, od niepokoju pojedynczej osoby do wojen między narodami, można sprowadzić do tego poczucia braku pełni. Jeśli to konieczne, wielcy jogini i joginki mogą spędzić całe lata w odosobnieniu i nie odczuwać samotności. My natomiast możemy się czuć przytłaczająco samotni, jeśli rozstaniemy się z naszym chłopakiem czy dziewczyną nawet na jeden dzień! Dlaczego istnieje tak wielka różnica między nami i joginami? Ma to związek z naszymi własnymi wewnętrznymi energiami – męską i żeńską. Dopóki są one niepełne i brak im równowagi, będziemy rozpaczliwie pragnąć towarzystwa innych i nie będziemy mogli czuć się usatysfakcjonowani. Gdyby zaś nasza wewnętrzna męska/żeńska mandala była kompletna, nigdy nie odczuwalibyśmy w ogóle bólu samotności.



Czcigodny Lama Zopa Rinpocze przestrzega nas, że jeżeli będziemy trwonić naszą energię na organizowanie zewnętrznych, samsarycznych aspektów naszej egzystencji, to nasze cierpienie nigdy się nie skończy:

Duchowa praktyka jest czymś niezbędnym. Nie zmusza nas jednak do niej żaden czynnik zewnętrzny, inni ludzie czy Bóg. Po prostu, tak jak jesteśmy odpowiedzialni za własne cierpienie, odpowiadamy też za swoje uzdrowienie. Sami sobie stworzyliśmy sytuację, w której się znaleźliśmy, i tylko od nas zależy wykorzystanie okoliczności sprzyjających uwolnieniu się od kłopotów. Ponieważ nasze życie przenika cierpienie, aby go uniknąć, musimy wyrwać się z codziennej rutyny, musimy zrobić coś więcej. Owo coś więcej, to duchowa praktyka, innymi słowy - właśnie medytacja. Jeśli nie wgłębimy się w siebie, by doskonalić umysł, jeśli nadal będziemy trwonić swoją energię wyłącznie na ciągłe organizowanie zewnętrznych aspektów egzystencji, to nasze cierpienie nie skończy się nigdy. Nie ma ono początku, a jeśli nie zastosujemy skutecznego duchowego antidotum - nie będzie miało też końca. Ogólnie mówiąc, skuteczne praktykowanie Dharmy w świecie materialnej obfitości jest trudne. Wiele rzeczy przeszkadza w medytacji. Niemniej to wcale nie otaczający nas świat - zatruwający przyrodę przemysł, czy niezdrowa żywność - sprawia nam najwięcej kłopotów. Głównym problemem są nawyki naszego własnego umysłu. -- „Energia Mądrości. Podstawowe nauki buddyjskie




youtube.com Lama Zopa Rinpocze

Lama Zopa Rinpocze


Lama Zopa Rinpocze





FPMT
NAUKI, PRAKTYKI, INICJACJE:





 Sangha z Nalandy

KLASZTOR NALANDA
Zaproszenie dla wolontariuszy komunikatywnie władających angielskim, francuzkim lub hiszpańskim

 Podwójna Tęcza! Nalanda Monastery is an international Buddhist monastic community. There is a full-time, 5-year Dharma study program in three languages: English, French and Spanish at Nalanda. The Monastery offers male volunteers the chance to help with day-to-day running of truly unique, modern Buddhist monastery in the South of France, as well as the benefits of living and practicing Dharma in Buddhist monastic community. There are various types of work for volunteers to chose from: the new monastery building construction ; professional maintenance of the two main buildings ; cooking in the big, professional, ultra-modern kitchen ; variety of computer-related work in Monastery's office, managing vast Dharma-related server-archives, or hardware maintenance in advanced LAN environment ; in our famous Buddhist art workshop making and painting Buddha statues, or helping in the process of creation of other holy objects ; gardening, cleaning, and the endless variety of other minor duties. Volunteers with professional background in one of the above areas are particularly welcome, although the main requirements are enthusiasm, willingness to work hard, and a strong commitment to living in accordance with the rules and regulations of a Buddhist monastic community. Volunteers receive full board with three meals a day in return for 5 days work a week with the opportunity to attend evening and weekend Dharma teachings and tantric practices at Nalanda, or at the nearby Vajrayogini Institute.

For more information, or for the volunteer application form,
please contact Nalanda Monastery.



Główna statua Buddhy w świątyni klasztoru Nalanda

Główna statua Buddhy w świątyni klasztoru Nalanda


 Sangha z Nalandy


Oto krótki film o rozbudowie klasztoru Nalanda z 2005 roku:


www.nalanda-monastery.eu





MANDALA MAGAZINE

 MANDALA MAGAZINE Mandala Magazine is the official publication of the Foundation for the Preservation of the Mahayana Tradition (FPMT), an international charitable organization founded more than thirty years ago by two Tibetan masters, Lama Thubten Yeshe (1935-1984) and Lama Thubten Zopa Rinpoche.

In the early years, FPMT was a tightly-knit family of a handful of students looking for answers and two ground-breaking lamas who had profound answers to give. Mandala Magazine arose as a newsmagazine in the 1980s in response to the growth of this new FPMT family.

The Sanskrit word ‘mandala,’ literally translates as ‘circle.’ Lama Zopa Rinpoche explains that the tantric connotation of this term is “taking the essence.” Mandala Magazine sought from its beginning to keep students engaged with the priceless lineage of teachings to which they had been introduced, and informed about the advice and activities of the two Lamas. Students returned to their homes around the world and Mandala Magazine sought to keep everyone connected.

As FPMT has grown, so has Mandala Magazine, now serving as the voice of a vibrant international community, whose members hail from more than thirty countries and comprise a network of over 150 affiliate centers, projects, and services. Mandala Magazine is also a key forum for presenting Lama Zopa Rinpoche’s advice and activities to his students around the world.

Mandala Magazine is a light that shines on the globe-spanning charitable activities of FPMT, its members, and its friends, as we work to lessen the suffering of all beings and bring lasting, ultimate happiness to our world.

Mandala Magazine is a guide that educates, offering authentic Buddhist teachings that you can trust from the assembly of lamas, geshes, scholars, and Sangha that abide within the FPMT family, traceable to Lama Zopa Rinpoche and Lama Thubten Yeshe’s own teachings, and through them, to the lineage of Lama Tsongkhapa, a complete path to enlightenment.

www.mandalamagazine.org





WYSTAWA RELIKWII PROJEKTU MAITREJA

Rzadka i drogocenna wystawa świętych relikwii buddyjskich znajdzie swoją stałą ekspozycję w Świątyni Serca posągu Maitrei. Relikwie te, to głównie piękne, podobne do pereł, krystaliczne osady, zebrane wśród popiołów kremacyjnych mistrzów duchowych. Wśród mistrzów tych jest zarówno historyczny Budda i Jego słynni uczniowie: Ananda, Śariputra i Maudgaljajana, jak również wielu innych mistrzów z Indii, Chin i Tybetu. W tekstach buddyjskich powiedziane jest, iż ujrzenie świętych przedmiotów, takich jak relikwie, inspiruje nas do rozwoju naszych własnych serc i umysłów, dając nam odwagę do podejmowania pełnych miłującej dobroci działań, tak, że jesteśmy w stanie nieść światu pokój.

„Relikwie pochodzą od mistrzów, którzy całe swoje życie poświęcili praktyce duchowej, dedykowanej dobru powszechnemu. Każda cząstka ich ciała, i ich relikwii, niesie z sobą pozytywną energię, która inspiruje dobro i redukuje negatywności. Jest więc jasne, dlaczego relikwie te są tak drogocenne.”
-- Lama Zopa Rinpocze, Duchowy Zwierzchnik Projektu Maitreja


Do chwili ukończenia Projektu Maitreja, relikwie wystawiane będą na całym świecie, tak aby jak najwięcej osób mogło doświadczyć korzyści, płynących z ich ujrzenia. Do tego czasu, wolą Rinpocze jest, aby tak wielu ludzi, jak to tylko możliwe, zyskało szansę obejrzenia tych relikwii, na terenie swoich lokalnych społeczności.

W marcu 2001 roku, Lama Zopa Rinpocze, Duchowy Zwierzchnik Projektu Maitreja, zezwolił na ogólnoświatową wystawę tej rzadkiej i drogocennej kolekcji relikwii buddyjskich. Od tego czasu, te święte relikwie eksponowane są w świątyniach, centrach medytacyjnych i innych miejscach, dostępnych dla publiczności, na całym świecie.

Kolekcja jest naprawdę niezwykła. Wielu żyjących mistrzów buddyjskich, z rozlicznych tradycji i krajów, takich jak m.in. Birma, Indonezja, Tajlandia, Tybet i Tajwan, ofiarowało relikwie w celu umieszczenia ich w Świątyni Serca posągu Buddy, wznoszonego w ramach Projektu Maitreja. Znalazły się wśród nich relikwie Buddy Śakjamuniego, ofiarowane przez Jego Świątobliwość Dalaj Lamę.

Wśród relikwii są, podobne do pereł, krystaliczne osady, jak również fragmenty kości itp., zebrane wśród popiołów kremacyjnych mistrzów duchowych. Niektóre z relikwii zostały uratowane z posągów w Tybecie, gdzie były złożone przez tysiące lat, aż do momentu okupacji komunistycznej w 1959 roku. Pozostałe relikwie zostały ofiarowane przez muzea i klasztory. Lama Zopa Rinpocze sprawdził bardzo dokładnie autentyczność relikwii, zanim zostały one przekazane do ekspozycji.

Wystawy Relikwii Świątyni Serca są otwarte dla publiczności i wolne od opłat, dając każdemu rzadką okazję znalezienia się w obecności tak bezcennych, świętych przedmiotów.

KORZYŚCI PŁYNĄCE Z UJRZENIA RELIKWII

Ujrzenie świętych relikwii inspiruje nas do rozwoju naszych własnych serc i umysłów, do rozwoju miłującej dobroci i współczucia, oraz do zrozumienia nauk duchowych. Ludzie, żyjący w Indiach, w czasach Buddy, około 500 r. p.n.e., mieli szansę, aby zobaczyć i usłyszeć Buddę w ludzkiej formie, i otrzymać Jego błogosławieństwo. Budda opuścił tę Ziemię przepełniony współczuciem i pozostawił po sobie swoje relikwie. Obecnie, dzięki tym relikwiom, wciąż mamy możliwość, aby otrzymać bezpośrednie błogosławieństwo Buddy.

Mistrzowie duchowi, na przestrzeni historii, błogosławili w ten sposób świat poprzez swoje relikwie i zjawisko to występuje także w czasach współczesnych. Niedawno, czcigodny tybetański uczony i medytujący jogin i Mahasiddha, Gesze Lama Konczog, odszedł z tego świata w klasztorze Kopan w Nepalu. Po kremacji Jego ciała, uczestniczący w ceremonii pogrzebowej, ku swemu zaskoczeniu, znaleźli wśród popiołów setki krystalicznych relikwii.



www.maitreyaproject.org








Dharma centers like to have Sangha members living and teaching there. This is actually very beneficial for the environment since due to the presence of Sangha, the lineage of the Buddha's teachings is present in that country. The presence of Sangha preserves the lineage of the Buddha's teaching and establishes the cause for others to have a precious human rebirth in the future.” -- Ven. Lama Zopa Rinpoche



 Lama Zopa i mnich Zbyszek



 Lama Zopa i mnich Zbyszek



Czcigodny Lama Zopa Rinpocze w tekście Some Thoughts on the Future of Buddhism”, tak pisze o roli obecności linii przekazu święceń klasztornej Sanghi dla przyszłości buddyzmu na Zachodzie:

Według niektórych ocen ponad 20% populacji mężczyzn w Tybecie było mnichami. Warto wziąć pod uwagę ten ważny fakt, gdy myślimy o przyszłości buddyzmu, ponieważ możliwości istnienia i wzrostu Dharmy w danym kraju są zdeterminowane przez to, czy istnieje tam linia przekazu święceń klasztornej Sanghi. Wydaje się, że obecnie, szczególnie na Zachodzie, mamy do czynienia z tendencją pomniejszania wagi wyświęcania Sanghi mnichów i mniszek dla przetrwania buddyzmu. Wystarczy powiedzieć, że gdy nie istnieje możliwość wyświęcania Sanghi, buddyzm jest martwy.


 Lama Zopa i mnich Zbyszek








Free counter and web stats